A tak w ogóle to Nnareszcie wiosna! W końcu się zrobiło całkiem cieplutko dzięki czemu można sobie spokojnie spacerować po starówce.
Na fotkach cudny sweter, który ciocia wygrzebała mi z szafy bo już od kilku lat go nie nosi.
Jak tylko go wyciągnęła od razu wiedziałam, że będzie idealny do tej torby. Widzę w tym jeszcze różowy paseczek w talii, a miałam taki, tyle że niestety go zgubiłam.
Końcówki widać? bo takie czerwone trochę były. Jeszcze niedługo będą fioletowe.
Już pewnie zauważyłyście rozprzestrzeniającą się informację o tym, że można sobie włosy zafarbować pastelami, a wystarczy jedno mycie i kolor schodzi :)
Jakby ktoś jeszcze nie wiedział jak to wystarczy zmoczyć włosy, zwinąć i pocierać pastelem. Ja w zasadzie robiłam bambino, ale są gorsze, stanowczo lepiej użyć miękkiego pastela.
A to mój wspaniały fotograf Piotruś <3


























