wtorek, 24 stycznia 2012

Recycle or die.

Nie było mnie tu miliardy lat.
Generalnie to kurs krawiecki in progress, więc niedługo będę szyła.
Jak na razie sesja, sesja, sesja, sesja, sesja, a w międzyczasie zrobiłam sobie tattoo :)
Na foteczkach torba za piątaka i moja totalnie najulubieńsza bluzka.
Jak już nauczę się szyć to zrobię sobie takich mnóstwo w każdym kolorze!


 no i mój tattoo <3

16 komentarzy:

  1. Wyglądasz uroczo,a torba jest wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  2. najssss
    ps. musi być puch, musi być cieeepło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak obcasy są niewygodne czasami nam, kobietkom, a co dopiero dziecku :) Haha, to masz małego Szkraba w domu :) Moja ma 10 i to ten wiek kiedy trzeba się kłócić by wpoić jakieś wartości :D Udanej nocki życze :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny tatuaż i piercionek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham tatuaże w tym miejscu.
    No i takie bluzki! ; D

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie wyglądasz :) masz świetne włosy, no i tatuaż też genialny!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny tatuaż - zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje torby są obłędne:)) Pozdrawiam i zapraszam też do mnie na pewno ci się spodoba:)) MULANSTYLE

    OdpowiedzUsuń